Pierogi ruskie, ale po włosku? A dlaczego nie!

Pierogi ruskie po włosku… Tak, uważam, że to idealna nazwa dla tego dania. Dlaczego? Po pierwsze, nie są to w sumie zwykłe pierogi, ale ravioli. Dokładnie, po raz pierwszy pokażę Wam, jak robić swój własny makaron. Po drugie – zamiast białego sera w farszu mamy parmezan. No i po trzecie, ale to już zależy jak kto robi tradycyjne ruskie – ja lubię zamiast boczku/skwarek na wierzch, dawać je od razu do środka do farszu. Ale w tym przepisie użyłam szynki parmeńskiej.

Od razu Wam powiem, że początkowy pomysł na to danie miał być zupełnie inny. Ravioli miało być z farszem z sosem hiszpańskim. W trakcie gotowania jednak tak wszystko pomieszałam, tak pozmieniałam, że wyszło totalnie co innego. I za to własnie kocham gotowanie – możesz zmienić co tylko chcesz, a czasami im więcej będziesz eksperymentować tym lepsze wyjdzie. Jeszcze jedna ciekawostka do tego dania – przez przypadek zostawiłam na noc gar z sosem na całą noc na wolnym ogniu. Rano byłam przerażona, że to już jest koniec mojego dania i muszę zaczynać od początku. Ale wiecie co? Już dawno nie wyszedł mi tak aromatyczny i pyszny sos. W sumie to jeszcze dużo mogłabym pisać o tym przepisie różnych ciekawostek, ale chyba pora zacząć porządne gotowańsko!

Zaczynamy, przygotujmy sos…
Składniki:

  • 2 łyżki masła,
  • 2 łyżki mąki,
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego,
  • półtorej szklanki bulionu cielęcego (możesz też użyć półtorej szklanki wody oraz pół kostki rosołowej cielęcej),
  • pół szklanki białego wytrawnego wina,
  • 1 łyżka octu cytrynowego lub winnego,
  • 100 g boczku parzonego w plastrach,
  • pół dużej cebuli,
  • 2 ząbki czosnku,
  • jeden seler,
  • jeden duży korzeń pietruszki,
  • jeden por,
  • łyżeczka tymianku w przyprawie,
  • dwa liście laurowe,
  • sól oraz pieprz.

Jak już wcześniej pisałam – mój sos gotował się całą noc na bardzo małym ogniu, dlatego zalecam przygotowanie go dzień wcześniej. Rozpocznij od pokrojenia boczku w kostkę i wrzuć go na rozgrzaną patelnię. Kiedy się podsmaży dodaj cebulę pokrojoną w kostkę oraz czosnek przepuszczony przez praskę. Zeszklij. Połowę selera, marchewkę oraz białą część pora pokrój w malutką kostkę. Dodaj to razem z tymiankiem do cebuli z boczkiem i smaż kilka minut co chwilę mieszając. Dodaj masło, poczekaj aż się rozpuści. Wsyp mąkę oraz dodaj koncentrat pomidorowy. Wszystko dokładnie wymieszaj. zalej bulionem lub wodą z kostką rosołową. Dorzuć drugie pół selera, liście laurowe oraz dobrze umytą zieloną część pora. Pozostaw na ogniu jak naaaaaaaajdłużej.

Etap drugi, pora na farsz…
Składniki:

  • pół cebuli,
  • pół kilo ziemniaków,
  • 150 g szynki parmeńskiej,
  • 150 g startego parmezanu,
  • 50 g masła,
  • 1 łyżka śmietany 36%,
  • świeżo mielony pieprz,
  • sól do smaku.

Ziemniaki ugotuj w dobrze osolonej wodzie do czasu, aż będą się łamać pod naciskiem noża. Odcedź. Dodaj masło oraz śmietanę. Utłucz dokładnie tłuczkiem do ziemniaków (jeżeli nie masz – ja kiedyś robiłam to ręką i też było w porządku). Dodaj starty parmezan oraz pokrojoną w paski szynkę parmeńską. Delikatnie posól dla smaku i dodaj świeżego mielonego pieprzu. Wszystko dokładnie wymieszaj. Prawda, że proste?

Etap 4, robimy makarony…
Składniki:

  • Mąka na makaron 500 g (możesz użyć gotowej mąki dostępnej w sklepie, a możesz zmieszać 400 g mąki typu 00 oraz 100 g semoliny – użyj tego, co jest bardziej dostępne w Twojej okolicy!),
  • 8 żółtek,
  • 2 łyżki dobrej oliwy z oliwek,
  • około 6-8 łyżek zimnej wody.

Mąkę wsyp do miski. Zrób w niej dołek i wlej tam żółtka, oliwę z oliwek oraz wodę. Delikatnie wymieszaj wszystko widelcem i zacznij zagniatać ciasto rękoma dodając coraz więcej mąki do środka. Ciasto powinno być na sam koniec bardzo delikatnie klejące, ale nie na tyle, żeby przywierać do rąk. Ugniataj je około 5-8 minut, następnie zawiń w folie spożywczą i pozostaw na pół godziny.

Etap 5, kleimy ravioli…

Wszystkie składniki już mamy, pora na ostateczne starcie. Po pierwsze – ciasto na ravioli musi być bardzo cieniutkie. Im cieńsze ciasto, tym mniej twarde po ugotowaniu będą nasze ravioli. Ciasto nie powinno przekraczać 1 mm, ale wiem dobrze, że nikt nie stoi z linijką i nie pierzy płatów makaronu. Pamiętaj, im cieniej tym lepiej!

Poniżej na zdjęciu widać, w jaki sposób ja przygotowywałam swoje pierożki. Wałkuję dwa płaty o podobnej wielkości. Na jednym układam kulki farszu w równych odstępach, tak, aby każdy miał swój „kwadracik”. Następnie połóż na nie drugi płat i delikatnie na około dociśnij palcami, aby delikatnie go zamknąć. Nożem (ja używam takiego do pizzy – jak na zdjęciu) wytnij swoje ravioli. Następnie każdy dociśnij palcami. Ja dodatkowo, żeby miały trochę inny kształt niż tradycyjne, zlepiłam jedne przeciwległe rogi. Gotowe ravioli trzymaj pod ścierką do momentu gotowania.

Etap 6, gotujemy i wcinamy!

Gotowe ravioli wrzucaj do wrzącej osolonej wody wody. Czas gotowania zależny od tego, jak cienkie ciasto udało Ci się osiągnąć. U mnie trwało około 3 minuty od momentu wypłynięcia.

Na talerz nalej odrobinę sosu. Na to nałóż kilka ravioli. Ja udekorowałam tartym parmezanem, ale możesz też użyć siekanej natki pietruszki, siekanej bazylii lub co tylko masz pod ręką! Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *